Opis
A więc jednak nie każdy film z Kevinem Costnerem musi być głupkowatym nudziarstwem! 13 dni momentami bywa nudne, to fakt, ale film jest całkiem inteligentny. Opisuje prawdziwe 13 dni z roku 1962, kiedy świat był najbliżej w historii bliski wybuchu trzeciej wojny światowej. Rakiety w silosach już grzały silniki, wszystkie bezpieczniki były odczepione, można je było odpalić jednym, ostatnim guzikiem. Na szczęście ocaleliśmy. Film pokazuje wydarzenia z punktu widzenia Roberta Kennedy’ego (oparty jest na jego wspomnieniach). Nie wiemy nic o tym, co wtedy myśleli Rosjanie – którzy tu występują niemalże jak niepojęci najeźdźcy z kosmosu. To jest lekki mankament tego filmu – a przecież widza pożera ciekawość tego, co przez te same 13 dni działo się na Kremlu, w gabinecie Chruszczowa. Dla osób interesujących się historią XX wieku, ten film stanowi pozycję obowiązkową. Należy się uprzedzenie – Trzynaście dni to raczej coś w stylu Discovery Channel niż HBO.
